Władysławówka. Grób mieszkańców zamordowanych przez OUN-UPA podczas rzezi 29 sierpnia 1943 r. Szczątki po ekshumacji przeniesione na cmentarz w Borozowiczach.
Władysławówka była niewielką polską kolonią w gminie Mikulicze, w powiecie włodzimierskim. Mieszkało w niej około czterdziestu polskich rodzin oraz kilka rodzin ukraińskich. Latem 1943 r. jej mieszkańcy wiedzieli już, co dzieje się w innych częściach Wołynia. Po lipcowych mordach Polacy z Władysławówki i sąsiedniego Augustowa próbowali nawet przedostać się do Włodzimierza Wołyńskiego. Kolumnę uchodźców zatrzymano jednak w Chorostowie i zmuszono do powrotu. Dwie osoby zostały wówczas zabite.
Mieszkańcy wrócili więc do swoich gospodarstw. Miesiąc później, 29 sierpnia 1943 r., przypadło obchodzone według kalendarza prawosławnego święto Zaśnięcia Bogurodzicy. Tego ranka Władysławówka została otoczona.
Według ustaleń Władysława i Ewy Siemaszków w napadzie uczestniczyło około pięćdziesięciu uzbrojonych członków UPA oraz znacznie liczniejsza grupa miejscowych Ukraińców, szacowana na około 150 osób. Wśród nich znajdowały się również kobiety. Nowsze zestawienie Bazy Ofiar Zbrodni Wołyńskiej wskazuje, że napadem kierował człowiek określany jako Ostap. Uzbrojeni członkowie UPA mieli najpierw opanować kolonię i uniemożliwić mieszkańcom ucieczkę. Dopiero później do zabijania przystąpiła towarzysząca im grupa ludności z okolicznych miejscowości.
Nie wszyscy napastnicy posiadali broń palną. Używano tego, co znajdowało się w gospodarstwach: siekier, kos, wideł, noży i innych narzędzi. Z zachowanych zeznań wynika, że mord trwał długo, a wraz z jego trwaniem przemoc stawała się coraz bardziej brutalna. Relacje mówią również o torturowaniu ofiar oraz przemocy seksualnej wobec kobiet.
Jednym z najważniejszych świadectw dotyczących zbrodni jest relacja Władysława Malinowskiego. Jej wartość polega również na tym, że zawiera informacje przekazane przez Ukraińca Józefa Pawluka, który pomagał Malinowskiemu i jego rodzinie ukrywać się po mordach. Pawluk widział skutki zagłady Władysławówki i ostrzegał Polaków przed powrotem do domów. Według Malinowskiego był wstrząśnięty tym, co zobaczył.
Dokumentacja pozwala również poznać nazwiska niektórych ofiar. Wśród nich byli członkowie rodziny Janickich. Antoni Janicki, urodzony w 1865 r., został zamordowany wraz z synem Janem i synową Antoniną. Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej zawiera także informację o człowieku wskazanym jako bezpośredni sprawca śmierci Antoniego. Przy części danych występują jednak rozbieżności dotyczące dokładnej daty, dlatego szczegóły te wymagają ostrożnego traktowania.
Po zabiciu mieszkańców rozpoczął się rabunek ich gospodarstw. Zabrano dobytek, a według relacji pomiędzy samymi rabującymi dochodziło do sporów o przejmowane mienie. Władysławówka jako polska kolonia przestała istnieć.
Nie jest pewna dokładna liczba zabitych. Władysław i Ewa Siemaszkowie szacowali ją na około 160–200 osób. Obecna Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej IPN, wykorzystująca szerszy materiał źródłowy, przyjmuje około 250 ofiar. Było to około czterdziestu polskich rodzin. Z nazwiska udało się dotychczas ustalić zaledwie dziewięć osób.
Ta dysproporcja jest jednym z najbardziej przejmujących elementów historii Władysławówki. Wiadomo, że zginęły tam całe rodziny, ale po ponad osiemdziesięciu latach większość zabitych nadal pozostaje w dokumentacji bezimienna.
Sama miejscowość również zniknęła. Zdzisław Schab, którego rodzinę zamordowano we Władysławówce, po latach wrócił na Wołyń. W miejscu dawnej kolonii zobaczył puste pole. Dzięki pomocy miejscowych ludzi udało się odnaleźć miejsce pochowania części jego bliskich. Szczątki ekshumowano i przeniesiono na cmentarz w pobliskich Berezowiczach.
Dlatego zachowana fotografia grobu ma znaczenie większe niż zwykła ilustracja miejsca pamięci. Przedstawia jeden z nielicznych materialnych śladów po społeczności, której domy zniknęły wraz z samą kolonią. Po Władysławówce pozostało pole, kilka nazwisk odnalezionych w dokumentach i grób ludzi, których po latach trzeba było szukać tam, gdzie kiedyś stały ich domy.
Źródła
Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945, Warszawa 2000, s. 869.
Instytut Pamięci Narodowej, Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej, „Zbrodnia w m. Władysławówka, kolonia w dniu 29 sierpnia 1943 r.”; w tym: protokół przesłuchania Tadeusza Nowaczyńskiego z 27 stycznia 1993 r.; relacja Władysława Malinowskiego; dokumentacja Resortowego Archiwum Państwowego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy dotycząca wyroku Trybunału Wojskowego Przykarpackiego Okręgu Wojskowego z 28 września 1951 r.
Relacja Zdzisława Schaba, w: Lucyna Kulińska, Dzieci Kresów IV, Kraków 2013, s. 204–215.
Wspomnienia rodziny Schabów dotyczące Władysławówki i powojennych poszukiwań miejsca pochówku zamordowanych.
https://www.youtube.com/watch?v=LdH8qlvudLA&t=29s wymordowane Kąty na Wołyniu
OdpowiedzUsuń