Leonówka była polską kolonią w gminie Tuczyn, w powiecie rówieńskim. Według Władysława i Ewy Siemaszków mieszkało tam około 300 Polaków i kilka rodzin ukraińskich. Była to niewielka miejscowość, w której życie toczyło się wokół kilkudziesięciu gospodarstw, a większość mieszkańców znała się od lat. Zachowane wykazy mieszkańców pokazują powtarzające się nazwiska całych rodzin, które mieszkały tam obok siebie przez wiele lat.
Od wiosny 1943 r. do Leonówki docierały wiadomości o napadach na polskie wsie i kolonie. Zagrożenie było znane, ale miejscowość nie posiadała sił pozwalających na skuteczną obronę przed większym oddziałem. Nocą z 1 na 2 sierpnia 1943 r. Leonówka została otoczona przez około stu uzbrojonych członków UPA, którzy według relacji przybyli od strony wsi Żelanka.
Przebieg napadu można odtworzyć przede wszystkim dzięki relacji Anny Orzechowskiej, przechowywanej w aktach śledztwa Okręgowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. Relację tę wykorzystano również w prowadzonej przez IPN Bazie Ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Uzupełniają ją ustalenia Władysława i Ewy Siemaszków zawarte w pracy Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945.
Napastnicy kolejno podchodzili do pogrążonych we śnie gospodarstw. Do domów wrzucano granaty, następnie wchodzono do środka i zabijano znajdujących się tam ludzi. Budynki podpalano, także wtedy, gdy wewnątrz pozostawali mieszkańcy. Do osób, którym udało się wydostać na zewnątrz i które próbowały uciekać, strzelano. Ogień stopniowo obejmował kolejne zabudowania.
Około drugiej w nocy napastnicy opuścili Leonówkę. Kolonia została niemal całkowicie spalona. Według ustaleń przyjmowanych przez IPN zginęło około 150 Polaków. Ciała zabitych pozostały w miejscach, w których dosięgła ich śmierć. Tę samą liczbę ofiar podają Władysław i Ewa Siemaszkowie.
Na tym jednak zbrodnia związana z Leonówką się nie zakończyła. 2 lub 3 sierpnia przez okolice zniszczonej kolonii przejeżdżali polscy uchodźcy z Kudranki. Uciekali furmankami w stronę Tuczyna, zabierając rodziny i tę część dobytku, którą zdołali uratować. Zostali zatrzymani przez konną grupę UPA. Odebrano im przewożone rzeczy, a ludzi zaprowadzono do pobliskiego lasu.
O tym wydarzeniu wiadomo znacznie więcej dzięki Janowi Reszczyńskiemu. Jego list z 29 czerwca 1994 r. oraz protokół przesłuchania z 8 sierpnia 1996 r. znajdują się w aktach śledztwa prowadzonego przez lubelski oddział IPN. Zeznania Reszczyńskiego pozwoliły nie tylko odtworzyć przebieg zbrodni, lecz także ustalić nazwiska wielu zamordowanych.
Uchodźców prowadzono do lasu i tam zabijano. Z zachowanych zeznań wynika, że jedną z używanych metod było zadawanie ciosów bagnetami. Zginęły co najmniej 42 osoby. W większości były to kobiety, dzieci i ludzie starsi. Ich zwłoki pozostały niepochowane w lasku w pobliżu Leonówki.
Dzięki zeznaniom Jana Reszczyńskiego znamy nazwiska części ofiar. Byli wśród nich 74-letni Andrzej Reszczyński, Aleksandra Reszczyńska, żona Romana, oraz 41-letni Aleksander Żygadło. Wśród zamordowanych znalazła się również 22-letnia Bronisława Reszczyńska, żona Fabiana, znajdująca się w ostatnim okresie ciąży. Dokumentacja IPN pozwala odtworzyć kolejne osoby należące do rodzin Reszczyńskich i innych mieszkańców Kudranki.
W ciągu kilku dni Leonówka przestała istnieć jako polska osada. Podczas nocnego napadu zginęło około 150 jej mieszkańców, a następnie w pobliskim lesie zamordowano co najmniej 42 uchodźców z Kudranki. Dwie zbrodnie dokonane w odstępie jednego lub dwóch dni pochłonęły więc około 190 ofiar.
Po wojnie Leonówki nie odbudowano. Pozostały nazwiska jej mieszkańców oraz świadectwa ludzi, którzy przeżyli. Jednym z podstawowych źródeł pozostaje relacja Anny Orzechowskiej, przechowywana w aktach śledztwa OKLu S. 1/00/Zi. Dla drugiej zbrodni szczególne znaczenie mają list i zeznania Jana Reszczyńskiego. Informacje te zostały następnie zestawione z innymi świadectwami przez Władysława i Ewę Siemaszków, a obecnie są również wykorzystywane w Bazie Ofiar Zbrodni Wołyńskiej prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej.
W przypadku Leonówki określenie „zagłada miejscowości” nie jest przenośnią. Po kilku godzinach nocnego napadu pozostały spalone gospodarstwa, ciała mieszkańców i ci nieliczni, którym udało się wydostać z otoczonej kolonii.
Źródła
Instytut Pamięci Narodowej, Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej, „Zbrodnia w m. Leonówka w nocy z 1 na 2 sierpnia 1943 r.”; źródłowo: OKLu, S. 1/00/Zi, t. 13, relacja Anny Orzechowskiej, k. 2489–2494.
OKLu, S. 1/00/Zi, t. 10, list Jana Reszczyńskiego z 29 czerwca 1994 r., k. 1891 i n.; t. 16, protokół przesłuchania Jana Reszczyńskiego z 8 sierpnia 1996 r., k. 3057.
Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945, t. I, Warszawa, s. 715–716.
Eksterminacja polskiej ludności. Powiat Kostopol, cz. 4, „Na Rubieży” 1995, nr 2 (12), s. 31.
Instytut Pamięci Narodowej, Dokumenty zbrodni wołyńskiej, materiały źródłowe i objaśnienia dotyczące ofiar z Leonówki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz