Szukaj na tym blogu

piątek, 10 grudnia 2010

Konkurs na deklarację programową MSZ

Odpowiedź na pytanie po co nam ministerstwo spraw zagranicznych wydaje się oczywista: ma ono reprezentować nasz kraj na forum międzynarodowym. Minister Sikorski ma jednak co do tego pewne wątpliwości i dlatego ogłosił konkurs na deklarację programową, kto nie wierzy niech przeczyta:

12 grudnia, w dniu 424 rocznicy śmierci JKM Stefana Batorego

Szanowni Państwo,

W najbliższą niedzielę, 12 grudnia, w dniu 424 rocznicy śmierci JKM Stefana Batorego, o godzinie 12:30 husarze i pancerni, uroczyście złożą wieniec na Grobie Króla, w krypcie na Wawelu.
Stefan Batory uważany jest za jednego z najlepszych królów w historii Polski. Zreformował armię, przeprowadził trzy zwycięskie kampanie przeciw Księstwu Moskiewskiemu, Odzyskał ziemie podbite wcześniej przez Iwana Groźnego, podpisując 15 stycznia 1582 roku rozejm w Jamie Zapolskim.
O godzinie 11:30, przed uroczystym złożeniem kwiatów, husarze i pancerni w strojach historycznych, wezmą udział we mszy świętej w Katedrze Wawelskiej.
Rekonstruktorzy złożą także wieniec na grobie Ś.P. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jako wyraz podziękowania za honorowy patronat nad obchodami 400 rocznicy bitwy pod Kłuszynem oraz wsparcie finansowe tego wydarzenia.
W wydarzeniu wezmą udział rekonstruktorzy z chorągwi husarskiej im. hetmana Stanisława Żółkiewskiego fundacji Hussar z Warszawy- jako pomysłodawcy uroczystości oraz ze Stajni Buńczuk, Signum Polonicum i pocztu husarskiego Grzegorza i Łukasza Rypień z Radziechów, także grupy rekonstrukcji historycznej Zagończycy Wiktora Osiadacza
Serdecznie zapraszamy do przybycia do Katedry i uczestnictwa w uroczystości.

Bartosz Siedlar

hussar.com.pl

http://www.hussar.com.pl/husaria-w-polsce/choragiew-husarska-im-hetmana-stanislawa-zolkiewskiego

http://www.hussar.com.pl/panel/uploads/2008/09/img_8956.jpg

http://www.hussar.com.pl/panel/uploads/2010/07/img_43442.jpg

Uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej wysadzenie w październiku 1971 roku przez Jerzego i Ryszarda Kowalczyków auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu

18 grudnia 2010 r. o godz 12.00 w Gdańsku na murze obok Pomnika Pomordowanych Stoczniowców nastąpi uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej wysadzenie w październiku 1971 roku przez Jerzego i Ryszarda Kowalczyków auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu w odwecie za krwawą pacyfikację strajku i demonstracji Robotników Wybrzeża w Grudniu 1970 roku i w celu uniemożliwienia haniebnego celebrowania Święta Milicji i Służby Bezpieczeństwa połączonego z nagradzaniem zbrodniarzy za strzelanie do robotników.
O upamietnienie czynu braci Kowalczyków od kilku lat apelowali śp.Anna Walentynowicz i Andrzej Gwiazda.
Po uroczystości przy gdańskim „Pomniku Trzech Krzyży” odbędzie się okolicznościowe spotkanie w historycznej stoczniowej Sali BHP, w której podpisano Porozumienia Sierpniowe.
Fundatorem Tablicy i organizatorem uroczystości jest Urząd Miasta Gdańska.

czwartek, 9 grudnia 2010

Kogo wolno obrażać

Pewien pastor w Ameryce chciał spalić Koran aby zaprotestować przeciwko budowie meczetu na ground zero w nowym Yorku. Pewnie nie spodobały mu się pewne zawarte w świętej księdze muzułmanów takie twierdzenia jak ”zabijajcie wszystkich bałwochwalców (tj. chrześcijan i Żydów) gdziekolwiek ich dopadniecie”. Prezydent USA przepraszał wtedy wyznawców Proroka za niedoszłe palenie wersetów bo a nuż się obrażą i wykonają więcej zamachów niż zaplanowali.
Jakoś nikt nie przeprasza chrześcijan w za liczne ekscesy obrażające ich religię. W stanach furorę właśnie robi wystawa „A Fire in My Belly, A Work in Progress” zmarłego na AIDS Davida Wojnarowicza przedstawiająca między innymi pornografię i owady chodzące po krzyżu. Protesty organizacji chrześcijańskich nie zdały się na nic.
Przyczyny takiego stanu rzeczy są oczywiste, za kpiny z islamu można zarobić od Araba nożem bądź też wylecieć w powietrze. Z symboli chrześcijańskich można kpić do woli zasłaniając się bredniami o „ artystycznej ekspresji”. Milcząca większość chodząca do kościoła siedzi cicho bo zdążono jej wbić do głowy, że obrona własnych przekonań to „nietolerancja”. Hierarchia kościelna a zwłaszcza zwolennicy „kościoła otwartego” chowa głowę w piasek udając, że nie ma problemu. Ciekawe jakie jeszcze dzieła artystyczne będziemy musieli przełknąć zanim ktoś się doczyta, że ewangeliczna przypowieść o nadstawianiu drugiego policzka ma zastosowanie jedynie do spraw osobistych.

Przeczytaj także:
Kim są ateiści w naszym kraju? http://adamkuz.blogspot.com/2010/10/kim-sa-ateisci-w-naszym-kraju.html
Według Senyszyn żyjemy w państwie klerykalnym http://adamkuz.blogspot.com/2011/01/wedug-senyszyn-zyjemy-w-panstwie.html
Mentalność grypsiarzy http://adamkuz.blogspot.com/2010/11/mentalnosc-grypsiarzy.html

By żyło się lepiej. Wszystkim.

Jeszcze niedawno rządowi propagandyści twierdzili, że żadnego kryzysu nie ma. Według „profesora” Bartoszewskiego miał on być wymysłem prawicowych oszołomów. Później łaskawie przyznano, że chyba jednak coś idzie nie tak. Ponieważ pamiętam czasy gierkowskie tak prymitywna propaganda sukcesu mnie śmieszy. Wystarczyło aby indeksy giełdowe trochę podskoczyły a już usłużne media otrąbiły koniec kryzysu. Niestety ani w gospodarce światowej ani tym bardziej w polskiej nic na to nie wskazuje. W sprawach tak ważnych jak ekonomia nie można się kierować chciejstwem czy pobożnymi życzeniami ale obiektywną rzeczywistością a ta zachęcająca nie jest. Wszystko wskazuje na to, że kryzys w Polsce tak naprawdę się dopiero zaczyna i wkrótce zaczniemy go odczuwać wszyscy. Naiwne zaklinanie rzeczywistości i pompowanie się nieuzasadnionym optymizmem nic tu nie zmieni.
Pytanie czy kończy się kryzys jest fałszywie postawione, powinno ono brzmieć jak długo jeszcze potrwa i jakie przybierze formy. Ci, którzy w żywe oczy łżą w mediach o rzekomym końcu kryzysu dorobili do tego nawet ideologię. Twierdzą oni, że nie można mówić prawdy bo to tylko pogorszy sytuacje a ludzi wpędzi w panikę. I co z tego? Gdyby większość społeczeństwa grała na giełdzie to można by się tego obawiać. Tak jednak nie jest. Moim zdaniem prawda nawet najgorsza jest zawsze lepsza od kłamstwa. Faktem jest, że ludzie mogą się zacząć zamartwiać nadchodzącą zapaścią gospodarczą. Wydaje się jednak, że wyjdzie im to tylko na zdrowie. Ci, którzy nie wierzą w gruszki na wierzbie reagują w oczekiwaniu na następną falę kryzysu w podobny sposób. Przede wszystkim nie biorą kredytów wiedząc, że może być problem ze spłatą.
Większość moich znajomych, nawet ci nieźle zarabiający ogranicza konsumpcję i zaczyna żyć oszczędnie co jak wiadomo jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Ludzie zaczęli pilnować pracy, której teraz nikt nie rzuca pochopnie. Wszyscy szukają dodatkowych źródeł zarobku.
Załóżmy, że spodziewamy się najgorszego, ograniczamy drastycznie nasze wydatki, rezygnujemy z wczasów i rozrywek a kryzys jednak mija. Wtedy nie tracimy nic a nawet sporo zaoszczędzimy. Jeżeli natomiast ktoś wierząc w bzdurne zapewnienia nieodpowiedzialnych dziennikarzy i ekspertów będzie żył ponad stan to niezależnie od rozwoju sytuacji gospodarczej znajdzie się na straconej pozycji.

Przeczytaj także:

Zbudujmy w Polsce drugą Koreę (Południową)  http://adamkuz.blogspot.com/2010/11/zbudujmy-w-polsce-druga-koree-poudniowa.html

środa, 8 grudnia 2010

Bez Lennona pozostali Beatlesi byliby jedynie grajkamii

Nie kupujcie albumu The Beatles Love. Miksy nagrań tego zespołu to kompletny szajs. Podobnie jak wielu fanów czwórki z Liverpoolu uważam, ze swoimi utworami wykreowali oni alternatywny świat. Żeby się w nim znaleźć wystarczy puścić któryś z ich utworów. Można tu zetknąć się z ciekawymi klimatami, krajobrazami i postaciami. Osobiście najbardziej lubię spacerować po nieskończonym polu truskawkowym, fajnie też jest odwiedzać małe sklepiki na Penny Lane. Cenię sobie dyskusje z ojcem McKenzie  na temat sensu życia, starości i samotności. Niedawno nawet byłem na grobie Eleanor Rigby. Z kolei sierżant Pieprz skarżył mi się w zeszłym tygodniu, ze ma za niska rentę mundurową.